Każdy ma szanse, pytanie czy ją wykorzysta

photo-1433588616917-dcbcc63429f4 (1).jpg

Nie wiem, jak to jest być bezdomnym. Nie wiem, jak jest mieć matką narkomankę, albo ojca alkoholika. Nigdy nie płakałam z głodu. Nie uciekałam z domu, dlatego bo codziennie dostawałam w pysk. Nie mam pojęcia, jakie to uczucie nie mieć rodziców, ani ubrań na zmianę. Nie byłam w sytuacji, gdzie musiałam żebrać na ulicy. Nigdy nie szukałam ojca po wiosce, bo wyszedł w cug i nie wracał 2 dni. Nie wiem, jakie to uczucie, kiedy zostawia cię matka dla jakiegoś typa i buduje z nim nowe życie – bez ciebie. Nigdy nie sprzedawałam ciała za pieniądze, aby wykarmić rodzinę. Nie mam pojęcia, jak to jest, gdy przykładają ci pistolet do skroni, albo kose do gardła. Nigdy nie szeptałam do siebie: Nie chce tak żyć, stojąc na dachu wieżowca.

Nigdy tego nie doświadczyłam, wiesz czemu? Bo życie jest niesprawiedliwe.

To, co jednych omija, drugich buduje, bądź miele na proch. Potem, albo odradzają się, jak ptaszek z Harrego Pottera, albo kot ze ściśniętym pęcherzem traktuje ich, jak piaseczek.

Mnie los potraktował łagodnie. Widzę to, bo wiem, że inni mieli gorzej. Na to stwierdzenie może plujesz sobie w brodę, bo akurat ty, miałeś przejebane, a ja twoim zdaniem pierdole głupoty, bo „nie znam życia”. Tak, nie znam życia – z twojej perspektywy. Nie przeżywałam go za ciebie, jak ty, nie przeżywałeś go za mnie. Każdy ma własne doświadczenia.

Jeszcze żaden brzdąc, nie decydował o tym, gdzie się urodzi. Czy wybierze życie w Miami, w willi z basenem i nazwiskiem Romano. Z perspektywą, że będzie opalał się na plaży z pięknymi kobietami, jeździł sportowymi autami i chlał szkocką whisky. Bądź zdecyduje, aby pojawić się w brzuchu narkomanki, która oddała się po to, by dostać działkę hery. Po urodzeniu wychowa dziecko. Równie dobrze komuś odda, bądź zostawi na śmietniku.

Wiesz, dorosłe życie w końcu zaczyna się u każdego człowieka. Mówię o tym momencie, gdy musisz wziąć odpowiedzialność za swoje życie, zarobić hajs, przebrać w dziewczynach, by w końcu znaleźć tą „inną” i zadać sobie pytanie: co chce w życiu robić? A potem zacząć to robić.

Na to nie ma wyjątków, bogaty czy biedny – jesteś człowiekiem, i jak miliardy osób na ziemi, dorastasz (później, bądź szybciej), wtedy starasz się ułożyć swoje życie najlepiej, jak potrafisz.

W wielu przypadkach trzeba dostać po dupie, żeby chcieć być lepszym i żyć lepiej. Życie pisze chujowe scenariusze, ale swój zawsze możesz zmienić na taki, który ci się podoba. To nie jest łatwe, gdyby tak było, to każdy jeździłby Audi A7 czy Ferrari, zarabiałby miliony, a weekendy spędzał na wyspach w towarzystwie króliczka Playboya.

Wiesz, co jest smutne? To, że bardzo często ludzie zadowalają się niskimi standardami i przestają chcieć więcej. Mieszkają w kawalerce, pracują po 12 godzin, na niedzielne obiadki robią bigos, a o ekskluzywnych wakacjach nawet nie myślą, bo uważają, że ich nie stać. Chcieliby mieć dużo pieniędzy, wielki dom, jadać w luksusowych restauracjach, czy pojechać na Bahamy. Dlatego, co tydzień grają w lotto, a nóż się uda!

Nie przyjdzie im do głowy to, aby nauczyć się zarządzać pieniędzmi, inwestować, poznać rynek, czy zdobyć wiedzę i doświadczenie, aby prowadzić własną działalność. Mało kto pomyśli o tym, że powinni nauczyć się pewnych umiejętności i rozwinąć w sobie  odpowiednie cechy, aby zostać szefem. Ponieważ, kiedy ktoś tupnie nóżką, szef nie ucieka w kąt i płacze, lecz pewny siebie wychodzi naprzeciw. Nie daje nikomu wejść na głowę i rozwiązuje problem. Aby, zarabiać dużo, nie możesz być Mirkiem trzymającym dłoń w kieszeni i strzelać do tarczy. Musisz mieć wprawioną rękę, by trafić w sam środek.

Nie ma dróg na skróty. Aby, coś osiągnąć trzeba się spocić i napracować.

W życiu przeżywa się różne etapy. Może właśnie straciłeś prace, nie masz za co opłacić rachunków, może teraz rozwalasz sobie wątrobę pijąc dzień w dzień. Albo po prostu leżysz całe dnie w łóżku, oglądasz seriale, siedzisz na fejsie, a wstajesz tylko po to, by coś wyciągnąć z lodówki. Mimo to, w jakiej sytuacji jesteś zawsze możesz z niej wyjść.

Kojarzysz Michaela Ohera? Gra zawodowo w football. Zrobił spektakularną karierą w Stanach, wszyscy trenerzy ubiegali się, by grał w ich drużynie. Zarobił miliony, pewnie nawet miliardy. Wiesz, co robił gdy miał 16 lat? Błąkał się po ulicy, nie mając gdzie spać. Bezdomny dzieciak, który miał matkę narkomankę. Pochodził z dzielnicy, w której lepiej nie wychodzić z domu bez broni. Teraz? Jest najlepiej opłacanym zawodnikiem footballu.

[Polecam film o nim, od bezdomnego do footballisty, pt: „Duży Mike”.]

A Mark Johnson? Założył fundację pomocy uzależnionym osobom i jest pisarzem. Prowadzi wartościowe życie, pomaga innym i dzieli się swoimi doświadczeniami. A wiesz, że jako młody chłopak był alkoholikiem, narkomanem, złodziejem i bezdomnym? Spał na dworcach, w toaletach, żebrał i kradł. Był tak uzależniony od narkotyków, że wbijał w skórę brudne igły używane kilkanaście razy. Całe lata mieszkał na ulicy, aż w końcu znalazł w sobie siłę i odwagę, by wyjść na prostą. Teraz inspiruje innych, by wyszli z nałogów i zmieniali swoje życie na lepsze.

[Polecam biograficzną książkę jego autorstwa, pt: „Spisany na straty”.]

Dalej?

Eric Thomas. Jeden z najpopularniejszych mówców motywacyjnych na świecie. Prowadzi seminaria, inspiruje i pomaga innym. Mając 17 lat wylądował na ulicy. Był bezdomnym przez 2 lata. Do powrotu do normalnego życia zainspirował go pewny kaznodzieja. Znalazł więc sposób, aby znaleźć pracę, dom i skończyć szkołę. Teraz uczy osiągania sukcesów miliony ludzi, występuje w telewizji i pisze książki.

Nie masz domu i śpisz na ulicy? Nie masz za co jeść, więc kradniesz? Nie masz rodziny? Chlejesz dzień w dzień?  Możesz odpowiedzieć TAK lub NIE. To i tak, bez znaczenia. Nie ma sytuacji bez wyjścia. Nawet, jak przeżywasz swój najgorszy okres, bo umarł ci pies, masz 5 lajków pod zdjęciem, albo mama nie chce dać ci 20zł na imprezę. I co z tego? Inni byli naprawdę na samym dnie, doświadczyli najgorszych rzeczy, jakie człowiek może przeżyć i wyszli cało z naprawdę imponującym skutkiem.

Wiesz, czemu większość ludzi nie mierzy wyżej i nie wymaga od siebie więcej? Bo mają zapewniony dom, pracę i imprezki. Czują się bezpieczni. Rodzice w razie czego pomogą. Chcieliby, tak naprawdę żyć ciekawiej i spełnić kilka marzeń, ale nic z tym nie robią. Myślą, że jeszcze będzie lepiej, tylko trzeba poczekać. Więc czekają wierząc w te bzdury, a potem i tak, nic się nie zmienia. Później przyzwyczajają się i mówią „E tam, w sumie może być” zadowalając się byle jakim życiem, którego nigdy nie chcieli.

Dlatego NIC nie tłumaczy tego, że nie możesz realizować się w pasji, spełniać marzeń i żyć na takim poziomie, jakim chcesz.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s