Sport kształtuje mięśnie, a przede wszystkim charakter. Dlaczego?

DSCF2703.JPG

Pamiętam, gdy mając 17 lat podjęłam decyzję: Zaczynam ćwiczyć.

Rozpoczynając przygodę ze sportem, nie miałam pojęcia na co się porywam. Na początku ochoczo włączałam filmiki treningowe i zawzięcie ćwiczyłam. Pogłębiałam swoja wiedzę z zakresu odżywiania i ćwiczeń. Treningi stały się dla mnie najważniejsze. Od razu po szkole, nie brałam się za książki, ale za ćwiczenia. Cieszyłam się, gdy miałam wolne dni od szkoły, wstawałam wtedy o 6 i biegałam. Wszyscy mnie pytali: po co, to robisz? Chce ci się?

Oj i to bardzo! 🙂

Miałam gorsze i lepsze dni, raz rwałam na trening, a innym razem szukałam pretekstów, żeby go nie zrobić. 🙂 Oczywiście wszyscy, którzy ćwiczą, doskonale zdają sobie sprawę, że z motywacją jest różnie. Raz wstajesz i czujesz, że możesz przenosić góry, raz budzisz się i nie masz ochoty wychodzić z łóżka, a tym bardziej ćwiczyć. Taka już jest natura ludzka.

Tylko, że… w sporcie nie ma miejsca na wymówki, tym bardziej lenistwo, czy złe samopoczucie. Stajesz się silnym człowiekiem, kiedy pokonujesz swoje wewnętrzne demony. Tu rządzi dyscyplina, systematyczność i dawanie z siebie 120%. Zawsze.

Mimo tego, jak bardzo kusi cię lenistwo, rób to, na co się zdecydowałeś.

Gdy robisz już ostatnie powtórzenia, pięć – cztery – trzy – dwa – jeden, odkładasz hantle. Czujesz jak pot spływa ci po skroni, ciężko dyszysz, wtedy myślisz z dumą:

Zrobiłem trening, od początku do końca. Nie chciało mi się, bardzo, ale go zrobiłem. Jestem kurwa zajebisty! 😀

Mijają treningi i tygodnie, poprawia się twoje ciało, jak i wzmacniasz się psychicznie. Pewnego dnia stajesz przed lustrem i widzisz zajebistego ziomka, zdyscyplinowanego, wytrwałego i pracowitego. Wysportowana sylwetka, umięśnione ręce i klata. Brzuch płaski i wyrzeźbiony (lepszy od tego pakera z siłowni). Zdajesz sobie sprawę, że sam, na to zapracowałeś i jesteś z siebie dumny. 🙂

a024905b3505a83a79005cd570d4389f.jpg

Sport jest piękny, z mięczaków robi twardzieli, a z zakompleksionych babek, pewne siebie kobiety. 🙂

Ostatnimi czasy, miałam mało styczności z ćwiczeniami. Od 4 miesięcy nie zrobiłam normalnego treningu. Powiesz: Buuuuuu, po co, piszesz jaki sport jest zajebisty, skoro sama nie ćwiczysz! Leniu ty !!!!

Tak więc, teraz opowiem, dlaczego napisałam taki, a nie inny wpis. 🙂

Miałam 17 lat, gdy zaczęłam ćwiczyć, w okresie jesieni 2015 zaprzestałam treningów. Porzuciłam sport, zaczęłam nawet palić papierosy. Zdziwko? A jednak. Nie jestem z tego dumna. 4 miesiące nie robiłam nic! Zmieniłam swój styl życia ze sportowego na… żałosny. Nie miałam w sobie wystarczającej determinacji, aby coś zmienić. Zdarzało mi się coraz częściej użalać nad sobą, gdzie wcześniej to nie było w moim stylu. Każdy dzień wyglądał tak samo – szaro.

W końcu nie wytrzymałam i zdecydowałam przywołać moje życie do porządku. Opisałam moje pierwsze kroki na blogu. Zaczęłam działać, i jeśli o tym nie czytałeś to zapraszam tutaj .

Może zdziwi cię to, co teraz napisze, ale jestem wdzięczna za ten „upadek”. Dzięki niemu, przemyślałam pewne  rzeczy, wyciągnęłam wnioski z błędów, zmieniłam podejście do paru rzeczy i czuje się znacznie lepiej.

Nie żałuje, tych leniwych miesięcy, teraz potrafię docenić każdy, nawet najmniejszy krok, jaki robię. Zdaje sobie sprawę, że na efekt trzeba poczekać i jestem bardziej cierpliwa.

Bardzo mnie cieszy, to że zrozumiałam, jak ważne miejsce w moim życiu odgrywa sport. Gdybym go nie porzuciła, ten wpis, ten blog i zajawka do pisania, nigdy by nie zaistniały w moim życiu. Nie byłoby „Świata Blondynki”, a w tej chwili przeglądałbyś fejsa, a nie czytał mój artykuł.

Rozstając się ze sportem doceniłam jego znaczenie w moim życiu. Niestety, człowiek to taka dziwna istota, gdy coś straci to dopiero doceni. Teraz wiem, iż sport zawsze będzie w moim sercu. Zrozumiałam, że zahartował mój charakter, wykreował taką Agnieszkę, która nie poddaje się, a jeśli upadnie to wstaje 2x silniejsza.

Dlatego, gdy upadasz, nie trać nadziei, uwierz w siebie, bo jesteś w stanie podnieść się, otrzepać z syfu i kroczyć dalej.

Człowiek popełnia błędy, tylko pytanie, czy potrafi wyciągnąć z nich wnioski i iść dalej, nie obracając się za siebie.

Dziś mając dwadzieścia lat podjęłam decyzję : Kochany sporcie, wracam!

Zaczynam , od jutra? NIE, OD DZIŚ !!!

Foto z dzisiejszego treningu:

Screenshot_2016-01-25-13-38-24.png

Po takiej drodze zasuwałam.

DSC_0025.JPG

Nagrałam filmik pod koniec biegania. Niestety, gdy odtworzyłam, nie było widać obrazu, tylko czarny ekran. 😦 Format jak mp3, a nie video.

Szkoda, że filmik nie wypalił, ale napiszę pokrótce, co robiłam: biegłam pod góry i górki-ledwo. Dyszałam jakbym miała wypluć płuca. Było ślisko 🙂 Prawię się wywaliłam z telefonem w ręku, przeklinałam pod nosem i jeszcze gorzej dyszałam. 🙂 Gdy podbiegłam pod dom umierałam, ale byłam z siebie dumna 🙂

Jeśli ćwiczysz i myślisz o tym, żeby nie zrobić dziś treningu, to ucz się na moich błędach i ćwicz! Później będzie ci trudniej i zajmie więcej czasu wytrenowanie dobrej kondycji. 🙂

A jeśli w ogóle nie ćwiczysz, a czujesz, że nie kontrolujesz swojego życia, chcesz być silniejszy, nie tylko fizycznie, ale i psychicznie? Mam idealną receptę: ĆWICZ!

Sport zmieni twoje życie, bo zmienił już nie jedno.

Reklamy

4 thoughts on “Sport kształtuje mięśnie, a przede wszystkim charakter. Dlaczego?

  1. Fajny wpis. Trudno teraz biegać. Wczoraj szedłem po chodniku i zaliczyłem orła. W placaku miałem pojemnik z bezglutenowym makaronem. No i po pojemniku… 🙂

    Lubię to

    • Wiesz co, kiedyś zdarzyło mi się biegać z towarzyszem i ten bieg nie zaliczam do udanych. Tylko mi przeszkadzał 😛 Jak z kimś biegać to na podobnym poziomie, albo na bieżni. 😉 Zresztą jak nie bieganie to zawsze znajdzie się coś innego 🙂

      Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s