Znasz swoją wartość?

win.jpg

Ostatnio naszła mnie refleksja nad tym, jak często robimy coś wbrew sobie. Gdy czujemy, a nawet chcemy powiedzieć – Nie, wymawiamy – Tak. Uważam, że jest tak, ponieważ boimy się opinii innych ludzi, pragniemy akceptacji, bądź mamy niską samoocenę. Chcę trochę przybliżyć to, co mam namyśli:

Zosia poznała nowego kolegę, spodobał jej się, a ona jemu. Idealnie. Marek zaprosił ją na randkę w przytulnej knajpce. Siedzieli przy stoliku, dookoła nich paliły się świece, ściany ozdabiały stare obrazy, na oknach wsiały piękne, wzorzyste zasłony, a w tle roznosiła się kojąca zmysły muzyka. Było romantycznie, a para długo rozmawiała. W pewnym momencie Marek powiedział, że nie cierpi Adele i z chęcią zakneblowałby ją, aby nigdy więcej nie wydobyła z siebie żadnego dźwięku. Zosia oczarowana jego osobą, nie wiedzieć dlaczego przytaknęła mu i odrzekła, iż Adele to przeżytek i nie wie, co jest pociągającego w jej głosie.

randka-42849757

Gdy Marek odprowadził ją do domu, Zosia usiadła na kanapie i spojrzała na wiszący nad kominkiem obraz Adele – swojej idolki. Wnet dopadły ją wyrzuty sumienia. Pragnęła akceptacji ukochanego, przypodobania się mu, a teraz czuje wyrzuty sumienia, ponieważ wyrzekła się swoich upodobań, okłamała Marka i okazała się niewierną fanką.

„Często robimy coś wbrew sobie” – po co? Ponieważ chcemy czuć się akceptowani. Tylko, że nie jesteś tu po to,  aby zabiegać o akceptację innych. Wszystkim nie dogodzisz. Zawsze będą ludzie, którzy cię polubią, bądź znienawidzą za to, jaki jesteś. Pogódź się z tym i wyrażaj własne zdanie. 😉

Dalej.

Kasia wstała o 5 rano, poszła do pracy na 6. Skończyła o 16, ponieważ musiała zostać dłużej. Wróciła do domu zmęczona , bolały ją nogi i nie miała ochoty nigdzie się ruszać. Chciała w spokoju spędzić wieczór oglądając swój ulubiony serial „M jak Miłość”. Zadzwoniła do niej przyjaciółka Asia, aby wybrała się z nią do galerii na zakupy. Kasia wahała się, iść czy zostać w domu. Pomyślała, iż przyjaciółka mogłaby się obrazić, byłoby jej przykro albo przestałaby darzyć ją sympatią. Więc Kasia zgodziła się pójść, choć nie chciała.

7dccbe5b-7e5e-4adc-a1a5-29d64312384e_20100329075344_Kobieta-z-kacem-63

Chodziły po sklepach dobre dwie godziny. Kasia zaczęła obwiniać i złościć się na przyjaciółkę za to, że wyciągnęła ją na zakupy, czuła się bardzo zmęczona i ledwo chodziła. Niestety nie wpadła na to, że powinna winić siebie za to, że jest takim baranem i nie umie powiedzieć NIE.

„Często robimy coś wbrew sobie” – po co? Nie jesteś tu po to, by spełniać czyjeś oczekiwania i zachcianki. Zawsze kieruj się własnym dobrem. Mądra przyjaciółka zrozumie twoją odmowę, głupia obrazi się. A przecież chcesz otaczać się mądrymi ludźmi, prawda? 🙂

Dalej.

i-ski-megeve.jpg

Krzysztof był miłośnikiem sportów ekstremalnych. Miał za sobą skoki ze spadochronu, loty na paralotni czy skoki do wody z klifu. Uwielbiał jeździć na snowboardzie, a gdy tylko miał czas, pędził na stok. Pewnego dnia poznał Agatę, która była jego przeciwieństwem. Nigdy nie narażała się na zbędne ryzyko, lubiła, gdy miała wszystko pod kontrolą, oraz trudno było wyprowadzić ją z równowagi, gdyż z reguły cechowała się opanowaniem i spokojem. Nie wiedzieć czemu, przeciwieństwa się przyciągają, więc tak, też było w ich przypadku. Agata oczarowana męskim i odważnym Krzysztofem, zapragnęła jego aprobaty. Dlatego, gdy siedzieli razem w restauracji zajadając pieczoną kaczkę, opowiedziała mu przepiękną baśń. Mianowicie Agata kochała sporty ekstremalne, uwielbiała jak adrenalina wypełnia jej ciało, a serce ze strachu bije jak oszalałe. Niestety zdiagnozowano u niej chorobę i musiała porzucić tego typu sporty. Krzysztof był pod wrażeniem jej osoby. Spotkał TAKĄ kobietę! Tyle ich łączy- pomyślał. Tak naprawdę ostatni ekstremalny wyczyn Agaty to upadek z hulajnogi, gdy miała 6 lat.

Nie trwało to jednak długo, ponieważ po pewnym czasie prawda wyszła na jaw i Krzysztof zobaczył, jaka jest naprawdę. Agata miała niską samoocenę, uważała, że jest zbyt nudna dla Krzysztofa. Była zdruzgotana, gdy bajka prysła jak bańka mydlana. Zapomniała o pewnej ważnej rzeczy. Mianowicie o tym, że powinna być dumna z tego jaką jest kobietą i znać swoją wartość.

„Często robimy coś wbrew sobie” – po co? Nie jesteś tu po to, aby zmuszać się do bycia kimś, kim nie jesteś. Każdy człowiek jest inny, unikalny i wyjątkowy. Nie warto upodabniać się do kogoś na siłę. To właśnie różnice w nas, są tak pociągające dla innych.

Zmierzam do tego, aby zawsze:

  • byś sobą i być z tego dumnym;
  • mówić to, co ma się do powiedzenia;
  • nie zabiegać o akceptację innych;
  • dbać o siebie i swoje szczęście.

Jestem tu po to, ponieważ piszę to, co myślę i staram się żyć w zgodzie z sobą.

Możesz to olać, albo wziąć do serca – twoja decyzja.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s